LOGOWANIE
Nie posiadasz konta? Zarejestruj się »
Użytkownik lub E-mail
Hasło
POLECAMY »
Prenumerata 2015 »
Egzemplarz bezpłatny »
PKWiU ze stawkami VAT 2014 - Darmowy serwis »
Dyżury telefoniczne specjalistów »
www.sklep.gofin.pl
Wideoporady Ekspertów Gofinu
ARCHIWALNY TEMAT FORUM

Jak nauczyć dziecko spania w nocy?

  [567328]
*Roseska | 2011-09-19 08:35:29 | 83.***.***.41
Kochane...
Pewnie macie jakieś swoje sposoby...? Jak Nauczyć dziecko spania w nocy? mój 10-cio miesięczny synek upodobał sobie noc do krzyku :( budzi się średnio co 0,5 godziny, domaga się noszenia (wiem wiem... rozpieszczony jest), ale po co się budzi tak często? co chwile je albo płacze... już nie mam siły :( zasypia wyłącznie na rękach a jak go próbuje odłożyć to się budzi... horror :(

Komentarz 1:  *Zuzu | 2011-09-19 10:23:57 | 79.***.***.16

Witaj,

dobrze Cię rozumiem, bo samo to przechodziłam, mam synka 11 miesięcznego i ponad miesiąc temu postanowiłam
też nauczyć go spania w nocy. Budził się po sześć razy, a ja miałam po prostu dość. Zaczęłam szperać w internecie i znalazłam taką książkę:
Annette Kast-Zahn
Hartmut Morgenroth
"Każde dziecko
może nauczyć się spać"
Jak uniknąć problemów z zasypianiem
i przesypianiem nocy u dzieci

Poszukaj w internecie i możesz ją przeczytać e-book. Szczerze, przeczytałam rozdział 3 i 4 i to mi wystarczyło. Jest tam przedstawiony fajny raport dobowy, który opracowałam w exelu i przez kilka dni uzupełniałam. Niesamowite jest to, że zaczęłam stosować się do rad autorek książek i po trzech dniach mały przesypiał łącznie 10 godzin. Pierwszego dnia było ciężko, płakał 1 godz i 20 min, ale musisz być stanowcza. Niestety takie małe dzieciaczki mają niezły rozum i chcą postawić na swoim:).

Komentarz 2:  *Alganka | 2011-09-19 10:27:21 | 78.***.***.146

Są różne szkoły, ja stoję na stanowisku, że każde dziecko dojrzewa w jakimś momencie i do przesypiania całych nocy, i do spania w swoim pokoju, i do samodzielnego zasypiania - wg mnie nic na siłę. Syn z jakiegoś powodu jest niespokojny, dlatego sie budzi tak często - może ostatno coś się drastycznie zmieniło w jego życiu? - wróciłaś do pracy, odstawiłaś od piersi? Może pokój nie wydaje mu się bezpieczny? Ja czasami brałam syna do swojego łóżka i miałam spokój, a generalnie, dopóki budził się w nocy, to łóżeczko stało obok mojego łóżka. Co do jedzenia, to 10-mczny bobas nie powinien już jeśc w nocy - spróbuj podac kleik, kaszkę wieczorem - powinien do rana nie byc głodny, z piciem też bym nie przesadzała - generalnie noc jest do spania :) I pamiętaj, dziecko dojrzewa, zawsze przychodzi dzień, że dorośnie do kolejnych etapów rozwoju - a najważniejsza w tym wszystkim jest konsekwencja i stały rytm, zwłaszcza wyciszenie przed spaniem. Powodzenia!

Komentarz 3:  *Zuzu | 2011-09-19 10:27:27 | 79.***.***.16

Teraz czasami budzi się w nocy, ale nawet jak płacze to nie wstaję do niego i pokręci się przez minutę i zaśnie. Co ważne jeszcze oduczyłam go używania smoczka. Stwierdziłam, że w większości to stanowiło problem, bo w nocy mu wypadł, a sam nie potrafił go znaleźć. Także po trzech dniach nauki smok jest nie potrzebny:).

Proszę odezwij się jak spróbujesz metod z tej książki i napisz czy poskutkowało u Twojego maluszka:).

Pozdrawiam gorąco i życzę sukcesów:)

Komentarz 4:  *Zuzu | 2011-09-19 10:32:32 | 79.***.***.16

Coś jeszcze mi się nasunęło:). W ciągu dnia zaczęłam go wybudzać śpi 1 godzinę przed południem i 1 po południu, a przed wieczornym spaniem minimum 4 godziny nie może spać. Wcześniej potrafił mi przesypiać przed południem 2,5 godziny i po południu tyle samo. Jak chce zasnąć ok 17.30(bo tak się zdarza) to próbuję go zaciekawić czymś, bawić się z nim:).

Powodzenia

Komentarz 5:  *Zyrafa | 2011-09-19 10:32:32 | 79.***.***.191

Wystarczy wszystko uporządkować:
- karmić regularnie, w równych odstępach czasu, o tych samych godzinach;
- przypatrzeć się dziecku, jak spędza dzień i ustalić, w jakich porach będzie miało dzienne drzemki;
- nie przesadzać z długością drzemek w dzień, bo w nocy nie będzie chciało spać;
- przed snem codziennie (wyjątek: np. przy chorobie) stosować ten sam rytuał, np. zabawy wyciszające (żadnej telewizji wieczorem), treściwa, ale lekkostrawna kolacja, kąpiel,... ja potem czytam dziecku bajkę (zaczęłam czytać, gdy miało 5 miesięcy! choć bajki nie rozumiało, to skupiało się, wyciszało, uspokajało).
- gdy na początku dziecko nie chce od razu leżeć w łóżeczku, to można najpierw potulić. Ja najpierw bajki czytałam z córką we mnie wtuloną i stopniowo skracałam czas "bajki na kolanach", by dokończyć czytanie już z małą w jej łóżeczku
- ucałować na dobranoc, można przed zgaszeniem lampki nocnej (nie stosować dużego światła!) głaskać po rączce, główce...

c.d.n.

Komentarz 6:  *Zyrafa | 2011-09-19 10:38:09 | 79.***.***.191

- potem ciche "dobranoc" i wyjść z pokoju (nie przesadzać z ciszą, bo dziecko nauczy się budzić nawet na lekkie świszczenie wiatru za oknem).

Początkowo dziecko na pewno nie będzie chciało tak zasypiać. Ale byłam niesamowicie zdziwiona (też miałam ten problem), kiedy dosłownie po tygodniu moja córka przestawiła się: dwie 1-1,5h drzemki w dzień (teraz jedna drzemka 1,5h), spokojne zasypianie (proces bajka-łóżeczko-zasypianie zajmuje nam góra 15 minut) i spanie całą noc po 10-12h.

Nigdy nie czytałam żadnych książek, posłuchałam jedynie swojej Mamy: "dziecko musi mieć ustalony rytm dnia, dzieci lubią porządek, rytualność". Skutkuje :-)

Komentarz 7:  *Zyrafa | 2011-09-19 10:40:51 | 79.***.***.191

P.S.
Wiadomo, że czasami dziecko się budzi. Ale:
- nie chodzić do dziecka, gdy się wybudzi, ale jest spokojne. Moja mała nieraz w półśnie siada, porozgląda się po ciemnym pokoju, coś tam do siebie powie i z powrotem: łubudu, idzie spać :-)
Wyjątki: budzenie przy ząbkowaniu, chorobie itp. Ale to przecież oczywiste :-)

Komentarz 8:  *Roseska | 2011-09-19 10:49:45 | 83.***.***.41

Ciągle mam zamiar wprowadzić "program naprawczy" odkładać go do łóżeczka i starać się nie brać na ręce... ale kończy się to ogromnym wrzaskiem, płaczem jego i moim no i oczywiście na ręce :/ Mały ma rytm : drzemki są o stałych porach, wieczorkiem kąpiel, butla i do łóżeczka. ale nie zjada wiele i nie chce zasnąć (śpi we własnym łóżeczku obok mojego łózka). U nas problem pojawił się w wyniku chorób, Mały sporo chorował, miał zapalenie oskrzeli, pobyt w szpitalu, potem 2 wirusówki, właśnie jesteśmy po drugiej (trwającej tydzień) i po każdej chorobie jest gorzej, jest coraz bardziej przyzwyczajony do noszenia... ja już nie wyrabiam, dzisiaj nie spał do 3:00, potem zasnął i pospał do 5:00 i od tej pory już nie śpi a ja w pracy padam! Zuzu słyszałam o tej książce, chyba muszę się zaopatrzyć i konsekwentnie stosować się do reguł, choć jest to bardzo trudne... :(

Komentarz 9:  *Zyrafa | 2011-09-19 11:57:57 | 79.***.***.191

Ja też miałam "wojenki". Momentami serce mi się krajało, gdy słyszałam ten histeryczny płacz. Ale pokazać spokój i konsekwencję, i koniec końców wszyscy będą szczęśliwi. Dziecko też się szalenie męczy :(

Komentarz 10:  *Zuzu | 2011-09-19 11:59:16 | 79.***.***.16

Dasz radę:).
Właśnie powinnaś położyć go przed południem nawet jak płacze. I wchodzić do niego co kilka minut, przytulić na chwilę i położyć do łóżeczka i tak próbować tyle razy aż zaśnie.
Co do książki jest to fajne, że nie musisz jej kupić, a możesz przeczytać w internecie:).
Wiem, wiem, że nie można dzieci wychowywać książkowo, ale jak można się trochę podszkolić i czegoś mądrego dowiedzieć, to myślę, że to ma sens:)).
Trzymaj się:).

Komentarz 11:  *Milanowa | 2011-09-19 12:18:57 | 80.***.***.170

Ja naukę spania przeprowadziłam od razu po powrocie ze szpitala - tak zalecała Ewa Nitecka w soich książkach. I bardzo dobrze zrobiłam, miałam ryk zaledwie przez pierwsze dwa dni (pierwaszego dnia godzine, drugiego kwadrans, trzeciego 1 konktrolny krzyk, od czwartego dnia stały scenariusz
21.00 ostatnie karmienie ->poduszka ->sen), a potem spokój przez wiele lat, az stały się na tyle dorosłe, ze przesiadują całymi nocami. A na to juz wpływu nie mam. No - ale teraz już nie wrzeszczą ;)

Komentarz 12:  *Zielona82 | 2011-09-19 13:48:42 | 83.***.***.214

Ja tez zaraz po powrocie ze szpitala:>
i mam stały rytm, jedzenie spanie,
6:30-6:45 wstaje
7 śniadanie
9-idzie spać - sam:)
10 II śniadanie
12 - idzie spać- sam
13 obiad
16 podwieczorek
18 kolacja
19:30 kaszka na noc
20 kapiel i zasypia od razu
czasem sie budzi w nocy napić herbatki, ale to napije sie i od razu zaypia.
ja nie uczyłam noszenia, ma teraz 1,5 roku i nie lubi tego. ja "kangurzyłam"

Komentarz 13:  *Zielona82 | 2011-09-19 13:50:11 | 83.***.***.214

Ja widze ze nie lubi jak sie mu zmienia ten rytm, jest wtedy taki zmierzły. nawet sie naucyzł ze po II sniadaniu i po podwieczorku idziemy an spacer i jak pada deszcz to też trzeba wyjśc - choćby do znajomych albo na sale zabaw bo nie daje zycia.

Komentarz 14:  *Milanowa | 2011-09-19 14:59:32 | 80.***.***.170

Roseska - pociesz się, ze ten proces "naprawczy" to raptem kilka dni. Warto - dla wielu miesięcy swiętego spokoju.

Komentarz 15:  *Roseska | 2011-09-19 15:25:53 | 79.***.***.247

Postanowienie jest! teraz czas działać... tylko nadal mam mętlik w głowie... po kolei:
1. rytuały - są, kąpiel o stałej porze, mleczko i spać, kładę go w łózeczku i nie noszę, jak płacze wchodzę i pocieszam ale nie biorę na ręce żeby nauczył się samodzielnie zasypiać
2. w nocy gdy się budzi - nie podchodzę od razu, czekam a gdy sam się nie uspokoi (akurat moje dziecko bardzo szybko zaczyna głośno się domagać pocieszenia)- podchodzę, daję smoka głaszczę, ewentualnie masuję po pleckach, kołyszę łóżeczkiem (mam takie na płozach :))
3. gdy nadal się nie uspokaja - daję herbatkę
4. gdy nadal nic z tego - biorę na ręce
5. ostatecznie daję butle z mlekiem

Komentarz 16:  *Roseska | 2011-09-19 15:26:00 | 79.***.***.247

Ale co w sytuacji gdy to wszystko nie poskutkuje, Mały się rozbudzi (często mu się to zdarza)?
powinnam go zostawić w łóżeczku i poczekać aż się zmęczy nie spaniem - zacznie płakać - zmęczy się płaczem i wreszcie uśnie? właśnie nie wiem jak postępować w nocy gdy się obudzi - bo te jego nocne pobudki są najgorsze!

*Zuzu co na ten temat w książce? już ją mam ale nie zdążyłam poczytać a plan chcę wdrożyć jak najszybciej :/

Komentarz 17:  *Zuzu | 2011-09-19 15:39:52 | 79.***.***.16

Co w książce - jak nie będzie chciał zasnąć to wchodzić do niego co kilka minut, przytulić na chwilę i położyć do łóżeczka i tak próbować tyle razy aż zaśnie. Jeżeli chodzi o noc, to ja nie wstawałam do niego, pozwoliłam mu płakać, tak długo, aż się zmęczył i zasnął. Mały wcześniej wiedział, że jak zapłacze to ja już jestem obok niego z herbatą, albo z mleczkiem, ale powiedziałam dość:). No i poskutkowało, nie wstaję, a teraz zdarza się co którąś noc, że popłakuje, pokręci się i zasypia po chwili.

Komentarz 18:  *Zuzu | 2011-09-19 15:40:06 | 79.***.***.16

W książce jest taki schemat jak często wchodzić do dziecka jak płacze:
1 dzień - 1 raz po 3 minutach; 2 raz po 5 minutach; 3 raz po 7 minutach; kolejne razy po 7 minutach.
2 dzień - 1 raz po 5 minutach; 2 raz po 7 minutach; 3 raz po 9 minutach; kolejne razy po 9 minutach.
3 dzień - 1 raz po 7 minutach; 2 raz po 9 minutach; 3 raz po 10 minutach; kolejne razy po 10 minutach.
od 4 dnia - 1 raz po 10 minutach; 2 raz po 10 minutach; 3 raz po 10 minutach; kolejne razy po 10 minutach.

Komentarz 19:  *Zielona82 | 2011-09-20 07:55:21 | 95.***.***.213

Ja bym sie bała ze jak tak pąłcze do zmęczenia ze czuje sie samotny i niekochany. róznie można wksiażkach rpzeczytac ale wg mnie matka wie najlepiej co dobre dla jej dziecka, ja jakoś nie czuje takiej metody płaczu aż sie zmęczy...brutalne to dla mnie.

*Roseska a może Twój maluszek po prostu głodny ejst? co mu dajesz wiecozrem? ja jak nie dawałam kanaki o 18 i tylko akszke o 19:30 to też sie budził w nocy na jedzoko.

Komentarz 20:  *Zielona82 | 2011-09-20 07:56:47 | 95.***.***.213

A ja polecam "język niemowląt" mam w PDFie

mogę Wam przesłać:)

dajcie maile:)

Komentarz 21:  *Roseska | 2011-09-20 08:49:25 | 83.***.***.41

*Zielona82 ale mój Mały mimo że dostawał jeść w nocy często, i tak się budził, nie chciał jeść...

Komentarz 22:  *Roseska | 2011-09-20 08:52:10 | 83.***.***.41

Więc jestem po pierwszej nocy z próbą spania... Mały został przeniesiony z łóżeczkiem do swojego pokoju, my położyliśmy się w pokoju obok, żeby go szybko usłyszeć... najpierw dostał mleczko, potem kąpu kąpu i odłożyłam go do łóżeczka... oczywiście natychmiast się rozkrzyczał więc poczekałam 3 minutki, weszłam, pogłaskałam, pomówiłam czułe słówka i wyszłam na 5 minut, znów weszłam pogłaskałam, pomówiłam i wyszłam na 7 minut i w ciągu tych 7 minut zasnął!! bez butelki i smoczka! byłam w szoku... obudził się jednak po pół godzinki i wszystko zaczęłam jeszcze raz, trwało to chwilkę dłużej ale też zasnął sam...

Komentarz 23:  *Roseska | 2011-09-20 08:53:41 | 83.***.***.41

Potem obudziła się o 1,30 płakał, próbowałam tej samej metody ale nie mógł się uspokoić więc dałam mu mleczko (chcę go odzwyczaić od jedzenie w nocy też ale nie da się tak od razu więc dałam mu mniej mleczka niż zwykle, stopniowo będę mu ograniczać ilości żeby nie był już głodny w nocy)... po mleczku zasnął sam... i obudził się o 6,30

Komentarz 24:  *Roseska | 2011-09-20 08:55:54 | 83.***.***.41

Więc pierwsza noc, mimo że ciężka dla niego i dla mnie (płakałam razem z nim), chyba udana... myślę, że gdybym nie zastosowała tych zasad też spał by dziś dobrze bo po gorszej nocy zawsze ma lepszą więc zobaczymy dziś... ale jestem zadowolona i widzę szansę... mam nadzieję że nauczy się po 3 nocach zasypiać (tak jak piszą w książce) bo dłużej mogę nie wytrzymać... staram się, żeby czuł że jesteśmy, że nic złego się nie dzieje, żeby nie czuł się opuszczony ale dla mnie to ogromny stres, więc dla niego pewnie jeszcze większy!

Komentarz 25:  *Roseska | 2011-09-20 08:58:53 | 83.***.***.41

A teraz najgorsze jest to że w dzień też trzeba stosować te zasady a w dzień jest u babci więc nie wiem czy babcia będzie na tyle silna... dzisiaj jest z nim też tata, mam nadzieję, że razem dają jakoś radę! Kocham go najbardziej na świecie, ale myślę, że gdy on tak łobuzuje w nocy, powoduje zdenerwowanie i nawet złość we mnie i mężu i to przecież też dla niego nie dobrze, on przecież czuje że my jesteśmy zdenerwowani na niego... więc chyba lepiej poświęcić tych kilka dni na taką naukę niż ciągnąć taką patową sytuację w nieskończoność... ehhhh sama mam mętlik w głowie, ale jak się powiedziało A... pozdrawiam dziewczynki i dziękuję za rady :)

Komentarz 26:  *Roseska | 2011-09-20 08:59:31 | 83.***.***.41

*Zielona82 bardzo poproszę o książeczkę: justyna.kupaj@gmail.com

Komentarz 27:  *Zuzu | 2011-09-20 09:05:52 | 79.***.***.22

Początki są trudne, ale zobaczysz po kilku dniach będzie ok:). Staraj się nie dawać mu w nocy jedzenia. Niech się nauczy, że noc jest do spania. Może do wieczornego mleka dosyp kaszkę, będzie bardziej syty posiłek. Co innego jak jest chory, wtedy daję w nocy herbatkę.
Głowa do góry będzie dobrze:).
Pozdrawiam

Komentarz 28:  *Zielona82 | 2011-09-20 09:52:33 | 95.***.***.213

*Roseska poszło:)

Komentarz 29:  *Zyrafa | 2011-09-20 15:51:40 | 79.***.***.90

Hmm.. to może jeśli w nocy tak ciągle się budzi, to trzeba ukrócić drzemki w dzień?

I w nocy absolutnie nie dawać sytego jedzenia. Tak, jak Zielona robi: ostatecznie herbatkę. Ale żadnego mleka, kaszek w nocy. Bo dziecko potem celowo będzie się budziło, bo będzie pamiętać, że w nocy jest jeszcze jeden posiłek. Jak od tego odzwyczaić? Stopniowo zmniejszać gęstość mleka/kaszki, by na koniec dawać samą wodę do picia albo lekką herbatkę.

No i nie wyobrażam sobie doprowadzania do sytuacji, gdzie dziecko kilkanaście minut płacze histerycznie :) Mamy dziecko uczyć, a nie torturować :)

Powodzenia! :)

Komentarz 30:  *Milanowa | 2011-09-21 14:52:05 | 80.***.***.170

Drogie młode mamy - jak wyeksperymentujecie naukę zasypiania, to szybko zauważycie, ze zupełnie inny rodzaj płaczu towarzyszy "nudom", a inny bólowi. I będziecie wiedziały, czy dziecko kwili, bo a nuż mamusia jeszcze zechce poswięcić nieco uwagi, czy naprawdę coś mu jest.
Mówi Wam to doświadczona matka dwojga byłych niemowląt, która od samego początku przesypiała bez rpzerwy noce do co najmniej 5 rano. Luksus przesypiania całej nocy co prawda bywał przerywany kolkami i ząbkowaniem, ale za to niespanie z nudów nigdy nie wróciło.

Komentarz 31:  *Zyrafa | 2011-09-21 15:56:09 | 79.***.***.90

30:
święta racja!

Komentarz 32:  *Ann424 | 2011-09-22 14:59:19 | 77.***.***.22

Zielona82

jak mozesz wrzuc mi na maila ten język;):):)
ania4241@wp.pl

Komentarz 33:  *Zuzu | 2011-09-23 20:26:01 | 79.***.***.211

Roseska i jak maluszek? Śpi w nocy? Udało się wprowadzić plan?

Komentarz 34:  *Roseska | 2011-09-26 08:51:54 | 83.***.***.41

Hej :) plan jak najbardziej wprowadzony... zasypia ładnie, jeszcze czasami troszkę pokrzykuje wzywając nas, ale wie że musi zasnąć sam i zasypia... w nocy nie je i to też sukces, ale niestety budzi się jeszcze troszkę... wchodzimy do niego, uspakajamy go i zasypia... mam nadzieję że to budzenie się też mu minie :) generalnie uważam operację zasypianie za zakończoną sukcesem :) dziękuję za rady, bez Was to by się nie udało! pozdrawiam :)

Komentarz 35:  *Zuzu | 2011-09-26 09:08:55 | 79.***.***.33

Super, że się udało:). Mój mały też czasami się budzi jeszcze w nocy, ale wystarczy mu przebrać pieluszkę i zasypia. Pozdrawiam gorąco.

Komentarz 36:  *Zyrafa | 2011-09-29 16:33:16 | 79.***.***.90

Dorosły od czasu do czasu się budzi, to i dziecko też :)
I ja też się cieszę, że udało się wprowadzić plan :)

Powrót do tematów Forum

Zgłoś naruszenie regulaminu
Opcja pozwala na zgłoszenie administratorowi postu jako naruszający regulamin Forum. Opcja ta dostępna jest tylko dla zalogowanych Forumowiczów.

Wydawnictwo Podatkowe GOFIN sp. z o.o., ul. Owocowa 8, 66-400 Gorzów Wlkp., tel. 95 720 85 40, faks 95 720 85 60